Baner

Omacnica prosowianka

Straty w plonach

Bezpośrednie straty w plonach kukurydzy powodowane przez omacnicę prosowiankę w Polsce szacowane są w skali kraju na około 10% w uprawie na kiszonkę oraz na około 20% w uprawie na ziarno. Do wielkości tych należy doliczyć także straty pośrednie związane ze zwiększoną podatnością uszkodzonych roślin na choroby, głównie fuzaryjne obniżające plon, a także wynikające ze spadku jakości produktu finalnego lub surowca do dalszego przerobu. Niezmiernie ważną kwestią są także mikotoksyny, które mogą towarzyszyć niektórym grzybom (głównie z rodzaju Fusarium).

Dla plantatora straty powodowane przez omacnicę prosowiankę zwykle zauważalne są dopiero po zbiorze plonów i dotyczą spadku jego wysokości bądź jakości (w tym skażenia mikotoksynami), niemniej cały proces uszkadzania zasiewu trwa dłuższy okres czasu, a zbiór plonu pokazuje tylko ostateczne „dzieło” szkodnika.

Oceniając szkodliwość omacnicy prosowianki i straty jakie powoduje należy wziąć pod uwagę to, że owad bardzo długo żeruje na plantacjach – od czerwca aż do października, a niekiedy i listopada. Gąsienice żerujące tak długo wewnątrz tkanek wprowadzają rośliny w permanentny stres. W tym czasie kukurydza jest zmuszona na ciągłą walkę ze szkodnikiem, który systematycznie wyjada jej tkanki. Stres u rośliny może wiązać się z próbą przezwyciężania zagrożenia. To powoduje, że składniki pokarmowe zamiast być wykorzystywane na procesy reprodukcyjne (czyli wytwarzanie dorodnego ziarna) są częściowo przeznaczane na utrzymywanie aktywności mechanizmów obronnych. Wspomnieć także należy w tym miejscu na możliwość zaburzeń w metabolizmie rośliny, którego skutkiem są zmiany w głównych parametrach plonu np. zawartości białka, cukrów i tłuszczu. Ponadto gospodarka hormonalna niekiedy ulega zakłóceniu, czego przykładem może być choćby porastanie ziarniaków na kolbach w okresie września.

Omacnica prosowianka obok niezauważalnej „gołym” okiem szkodliwości powoduje również i bardziej spektakularne efekty w postaci bezpośredniego ubytku ziarna, obrywania się kolb i opadania na glebę, czy też wyłamywania się roślin w efekcie uszkodzenia tkanek łodyg. Uszkodzenia te wpływają na obniżenie się wysokości plonu zielonej masy oraz ziarna, ale także poprzez zakłócenie pobierania i transportu wody i produktów fotosyntezy wpływają na słabsze odżywienie roślin, w efekcie czego są mniej wyrośnięte, kolby słabiej zaziarnione, a ziarniaki drobniejsze i mniej wypełnione.


Często zadawanym pytaniem jest jak duże są straty w plonach ziarna powodowane przez omacnicę prosowiankę? Częściową odpowiedź na to pytanie dają wyniki badań przeprowadzonych w Terenowej Stacji Doświadczalnej Instytutu Ochrony Roślin – PIB w Rzeszowie. W badaniach tych wysiano w układzie miniłanowym w czterech powtórzeniach 18 odmian kukurydzy o różnej wczesności (FAO od 190 do 280), które na połowie powierzchni ochroniono zabiegiem chemicznym przed omacnicą prosowianką. Następnie zestawiono ze sobą plony z części chronionej i niechronionej (o takiej samej powierzchni), a stratę w plonie powstałą wskutek żerowania omacnicy prosowianki przedstawiono jako różnicę z obu obiektów doświadczalnych, wiedząc, że żadne inne czynniki poza omacnicą nie wpłynęły na plonowanie roślin (inne szkodniki oraz choroby).

Uśrednione z dwóch lat wyniki zaprezentowane w tabeli pokazują, że wskutek żerowania omacnicy prosowianki najmniejszy spadek plonu ziarna nastąpił na odmianach średniopóźnych, które zwykle są słabiej uszkadzane przez szkodnika od odmian o mniejszej liczbie FAO. W tym przypadku spadek plonu z powierzchni 1 ha zawierał się pomiędzy 0,7 a 1,2 t/ha. U odmian średniowczesnych straty były większe, w granicach 0,8-1,5 t/ha, natomiast największe wystąpiły na odmianach wczesnych (silniej uszkadzanych przez szkodnika) wynosząc 1,5-1,6 t/ha.

Można zatem wskazać, że omacnica prosowianka licznie występując jest w stanie odebrać rolnikowi plon w wysokości niemal 2 ton z hektara. Jej szkodliwość oczywiście może być mniejsza, ale może być i większa (niekiedy może sięgnąć nawet 4-5 ton z hektara przy odmianach bardzo podatnych), co związane jest z liczebnością owada w danym roku, zastosowanymi metodami ochrony roślin, w tym podatnością wysianej odmiany na szkodnika. Pod kątem finansowym wysokość strat jest ściśle związana z ceną ziarna jaką można uzyskać w skupie. Im będzie ona wyższa, tym większe będą straty finansowe. Trzeba także brać pod uwagę w tym przypadku i inne koszty przy uprawie kukurydzy, choćby związane z nawożeniem czy też ochroną roślin.

Wpływ żerowania omacnicy prosowianki na wysokość plonu ziarna wybranych odmian kukurydzy w warunkach niezwalczania oraz zwalczania gąsienic tego szkodnika (średnia z 2 lat badań)

 


Ciekawym zagadnieniem jest także szkodliwość omacnicy dla mieszańców kukurydzy uzyskanych na drodze samoreprodukcji materiału siewnego odmiany pokolenia F1 i wytworzenie z niego pokolenia F2 i F3. Z uwagi na to, że szacuje się, że nadal w Polsce do 20% areału uprawy kukurydzy (zwłaszcza na plantacjach małoobszarowych) jest obsiewana w ten sposób, stąd też warto sprawdzić, czy ma to jakikolwiek sens ekonomiczny, pomijając aspekt prawny.

Badania z tego zakresu również wykonano w IOR-PIB TSD w Rzeszowie sprawdzając jak reaguje na omacnicę prosowiankę pokolenie wyjściowe (F1) dostępne w sprzedaży, a także wytworzone z niego na drodze samoreprodukcji pokolenie F2 i F3. Dla celów testowych stworzono mieszańce z odmiany wyjściowej wczesnej (odmiana 1), średniowczesnej (odmiana 2) oraz średniopóźnej (odmiana 3). Jak można zobaczyć w tabeli poniżej w większości przypadków pokolenie drugie, a w szczególności pokolenie trzecie było silniej uszkadzane przez omacnicę prosowiankę aniżeli odmiana wyjściowa dostępna w sprzedaży. Najprawdopodobniej wskutek tzw. mendlowania czyli rozszczepiania się cech jakie hodowca „włożył” w wytworzenie odmiany wyjściowej, u mieszańców F2 i F3 nastąpiło zwiększenie się podatności drugiego i trzeciego pokolenia na szkodnika. Patrząc choćby na liczbę złamanych łodyg poniżej kolby można zobaczyć, że szczególnie trzecie pokolenie było bardzo podatne na złomy. W nim także żerowało więcej gąsienic. Rośliny wytworzonych na drodze samoreprodukcji mieszańców wskutek przypylenia z innymi odmianami nie reprezentowały cech odmiany wyjściowej, choćby pod kątem wczesności, co mogło być czynnikiem zwiększającym ich podatność na owada. Do tego mogło dojść do zmian choćby w zakresie sztywności ścian komórkowych, ich grubości itp. W efekcie żerowania omacnicy prosowianki, ale także i zjawiska mendlowania, uzyskany plon ziarna z mieszańców pokolenia F2 i F3 był znacznie niższy niż z odmiany wyjściowej. W ujęciu tonażowym z mieszańców uzyskanych na drodze samoreprodukcji zebrano od 1,4 do 4,2 ton ziarna mniej niż z odmiany pokolenia F1. W ujęciu procentowym wskutek zastosowania takich mieszańców nastąpił spadek plonowania u pokolenia drugiego i trzeciego aż o 19-40%. To wskazuje, że samoreprodukcja nasion kukurydzy jako taka nie przynosi wymiernych efektów ekonomicznych, a może jedynie pogłębiać problem szkodliwości omacnicy prosowianki, tym bardziej, że ktoś kto decyduje się na wysiew ziarna z własnych zbiorów (pozorna oszczędność) nie będzie w tym przypadku zainteresowany ochroną takich roślin przed omacnicą prosowianką, gdyż to generuje kolejne koszty.

Podatność pokolenia F1, F2 i F3 kukurydzy na omacnicę prosowiankę (średnia z 3 lat badań) – wybrane wyniki


Ile kosztuje gospodarkę żerowanie omacnicy prosowianki?

Omacnica prosowianka jest szkodnikiem o ekonomicznym znaczeniu. Pierwsze analizy ekonomiczne związane z oceną finansowych skutków żerowania tego owada dla gospodarki próbowali oszacować w 2008 roku dr Roman Warzecha (IHAR-PIB) i dr hab. Paweł Bereś (IOR-PIB TSD Rzeszów). Na łamach czasopisma Wieś Jutra (nr 1 z 2008 roku) informowali, że w 2005 roku omacnica prosowianka powodowała już straty gospodarcze na ponad 40% powierzchni upraw kukurydzy w Polsce, co na tamten czas stanowiło ponad 272 tys. ha. Należy pamiętać, że w tamtym okresie omacnica prosowianka nie występowała jeszcze w całej Polsce (to stało się dopiero w 2009 roku) – w 2005 roku owad zasiedlał 14 województw (poza pomorskim i warmińsko-mazurskim) w których opanował 106 powiatów (na 380 istniejących). Cytowani autorzy zaznaczyli, że w samym tylko 2005 roku straty w plonach ziarna powstałe w wyniku żerowania gąsienic wyniosły ogółem 460 tys. ton, co w ujęciu finansowym stanowiło wówczas kwotę strat (związaną z ceną ziarna w tamtym okresie) wynoszącą około 230 mln złotych.

Biorąc pod uwagę fakt, że od 2009 roku omacnica prosowianka zasiedla wszystkie 16 województw, a w 2015 roku opanowała ponad 75% wszystkich powiatów istniejących w Polsce, to obecnie straty te są znacznie wyższe.

Jak podają materiały prasowe Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych z 2017 roku, Związek szacuje straty z tytułu żerowania omacnicy już na 1 milion ton ziarna rocznie, nie wliczając w to strat związanych ze spadkiem zdrowotności roślin i obecnością mikotoksyn. 


Literatura

  • Bereś P.K. 2013. Studium nad doskonaleniem integrowanej ochrony kukurydzy przed zachodnią kukurydzianą stonką korzeniową (Diabrotica virgifera virgifera LeConte) i omacnicą prosowianką (Ostrinia nubilalis Hbn.). Rozpr. Nauk. Inst. Ochr. Roślin 29, 183 ss.
  • Szymańczak T. 2017. Czym w omacnicę?. Dostępny w internecie
  • Warzecha R., Bereś P.K. 2008. Wzrastające zagrożenie upraw kukurydzy przez omacnicę prosowiankę i możliwości jej zwalczania metodami niechemicznymi – zagadnienia ekonomiczne. Wieś Jutra 1: 43–45.
Copyright: Paweł K. Bereś - kopiowanie, upowszechnianie bez wiedzy Autora zabronione